Zaczynałam od projektowania doświadczeń, czyli UX/UI. To ono nauczyło mnie, że o sile marki nie decyduje jeden ładny ekran, tylko cała droga, jaką przechodzi z nią człowiek. Z czasem zaczęłam patrzeć na marki wielowymiarowo: strategicznie, wizualnie, komunikacyjnie i symbolicznie.
W branding i strategię weszłam naturalnie. Zbyt często widziałam to samo: piękny projekt, który nie działa, bo nie stoi za nim jasny kierunek. Dziś łączę UX, branding, archetypy i estetykę premium z wyczuciem znaczeń. Patrzę na całe doświadczenie Twojej marki, nie tylko na to, jak wygląda.
Diagnoza to moja ulubiona część pracy. To ten moment, w którym marka przestaje być zbiorem luźnych pomysłów, a zaczyna mieć charakter i sama podpowiada, dokąd zmierza.